o to, co bliskie trzeba dbać... nawet jeśli nie masz ochoty,
troszczyć się - jest tym, co snuje naszą rzeczywistość - o bliskich, o przyjaźnie, o przedmioty...
takie gładzenie ręką po... jeden dotyk... jedno słowo... czasem popatrzenie...
pogłaszcz - to jak przypomnienie, że pamiętasz, wiesz...
zbliż się, nawet z daleka...
zadziwiony Pustek rozgląda się po swoich wrażeniach
jaskrawe pytania docierają - ale jakieś opóźnione
co się dzieje? - pyta siebie i nie bardzo wie dlaczego
otoczenie niby obłaskawione doświadczeniem, ale jakby obce
mnogość doznań jest nie-do-ogarnięcia
zasakuje nawet najzwyklejsze stwierdzenie
głos wydobywający się z ust Pustka wydaje się być spokojny, jednak nie w pełni kontrolowany
toczy się jakby spoza
zagubienie nie w temacie, ale w sobie
bezwładność atakuje logiczność
skrawki nie chcą połączyć się całość...
i mimo zwycięstwa - odczucie jakiejś porażki
siebie...
kolejny rok został z tyłu...
patrząc do przodu, Pustek myśli, że będzie dobry dla siebie
może mniej planów snuć będzie
a drogę spacerowym krokiem poprowadzi
PUSTEK W ŚWIETLE
spo-tykania
Dotykamy się słowami. Nie wtedy, gdy naprędce zapytujemy, co słychać. Często nie czekamy nawet na odpowiedź lub słuchamy jej niezauważenie. Dotknięcie takie ma miejsce razem z milczeniem, które wcale nie uwiera. Wtedy, gdy popatrzymy wzajemnie na siebie, spojrzymy po prostu w twarz, dostrzeżemy co mówią oczy.
Do-tyk potrzebuje czasu. Otoczyć kogoś gestem cierpliwości. Objąć zrozumieniem, niekoniecznie tłumacząc, bo przecież nierzadko nie da się wyjaśnić, rozjaśnić słowami. Ale można tknąć, schwytać dotyk dłoni.
Spokojnie tknij, dotknij. nie uciekaj z powodu braku czasu...
Nie warto wszystkiego spisywać. Może nie warto o wszystkim pamiętać.
Co stanowi o istocie kolekcjonowania. Dlaczego wybierając, pewne rzeczy zostają odrzucone, a inne stawia się na regale pamięci. Hm... trzeba wybrać, bo półki wytrzymałe nie są. Z czasem, z wiekiem stają sią bardziej narażone na wygięcia, pęknięcia nawet. Coraz mniej wolnej przestrzeni zmusza do eliminacji. Pojawia się konieczność czystki, by zrobić miejsce, temu co się przy-trafi.
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 13 200 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
hm...

Złapałam twarzą słońce
zamknięte oczy widzą śmiech
otwierają się
i także widzą
śmiech...
kiedyś grozy, a teraz już nie
UŚMIECH JEST NAJPROSTSZĄ DROGĄ DO LUDZI...